środa

23.09.2015

Drogi Nikt,
Pisałam już do ciebie wiele razy, choć nie znam twojej twarzy, tym razem nie będzie inaczej. Aloe chce podzielić się ideą ciebie, pięknie kreślonymi słowami mówiącymi, że gdzieś tam jesteś.
Dlaczego nikt inny ma tego nie zobaczyć? Dlaczego nikt inny ma nie przeczytać, że będziesz wszystkim dla mnie, że nasze dusze kochają się już teraz, choć ciała się nie znają? Nawet jeśli nie widziałam nigdy twych oczu, jestem w nich zakochana. Nie wyobrażam sobie większej męczarni niż bycie tutaj teraz, bez ciebie. W każdej chwili mojego życia chce do ciebie pisać, i to robię, ale pisanie do ciebie nie wiedząc, czy to ujrzysz na oczy, jest straszną męką. Bo jesteśmy jak jedna dusza w dwóch ciałach, i ja cie szukam, i na pewno ty mnie szukasz, ale ile jeszcze musimy stawiać czoła światu by się odnaleźć? Czuje ciebie w każdej kości, w każdym nerwie i mięśniu, nie mogę nie myśleć o tym najprzyjemniejszym bólu na świecie, krzyku mojego ciała, które chce znaleźć się w twoich ramionach.
Czy ty tak samo bardzo chcesz znaleźć się w moich ramionach, czy może myślisz teraz o kimś innym? Czy brak ci czegoś, czym jestem ja? Nie chce zadawać tych pytań w przestrzeń i nie chce odpowiadać na nie sama. Przyjdź tutaj i odpowiedz mi na nie. Spotkaj mnie na ulicy, w autobusie, gdziekolwiek, znajdź mnie i powiedz mi to, że ty poczułeś to co ja, że to nie uczucie z umysłu, że to uczucie połączenia dusz, ukojenia bólu rozłąki. Jesteś tym brakującym elementem którego brakuje mi do pełnego szczęścia, a gdy ty przyjdziesz, staniesz się całą układanką.
Boję się ciebie jak starości. Nie potrafię przecież pokazać, że kocham, jak silne uczucie żywię, nawet jeśli ono rozsadza mnie od środka. Nawet jeśli nie mogę przez nie oddychać, nie powiem, uduszę się prędzej niż wypowiem te dwa marne słowa. Przyjdź i wydrzyj mi je z ust, spraw, że wreszcie od tych emocji i uczuć wybuchnę.
Na zawsze twoja,
W.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz