czwartek

01.10.2015

Drogi Nikt,
Zawsze mówiłam sobie, że nie będę stawała na niczyjej drodze, nie będę nikogo przekreślała w inny sposób, niż w swoich myślach. Dzisiaj trochę przekreśliłam dwie osoby, co gorsze, na policji. Na pewno za to zapłacę, w ten lub inny sposób. Cóż, zawsze to, c robimy, wcześniej czy później na nas się odbija. Złe rzeczy oczywiście są najbardziej zauważalne. Ale czy naiwność jest rzeczą złą?
Rozumiem, że jest to słabość, ale czy wierząc komuś za bardzo robimy złą rzecz, czy dobrą? Bo jakoś nie wierzę, że wszystko jest czarno-białe. Są pomiędzy tym różne kolory, a nawet coś kompletnie złego nie istnieje, tak samo jak coś kompletnie dobrego. Ale tak wszystko odbieramy, bo tak najłatwiej nam wszystko opisać. Trudno jest opisać, że morderstwo odebrało komuś członka rodziny, czy osobę kochaną, ale mogło też uratować czyjeś życie. Łatwiej powiedzieć: morderstwo jest ZŁE. Ale czy złe rzeczy istnieją? Bo uratowanie komuś życia, z pozoru dobre, może wiązać się z czymś złym...
Nie wierzę też, że kochanie kogoś jest DOBRE. Wszystko ma strony złe i dobre. A miłość również zabija - tak samo kochającego, jak i kochanego.
Na zawsze twoja,
W.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz