piątek

02.10.2015

Drogi Nikt,
Codziennie pisze do ciebie. Każdego dnia, nie ważne, czy jest zapchlony jak bezdomny pies, czy jest niesamowity i wspaniały, czy jest najciekawszym dniem w moim życiu. Otwieram przed tobą swoje najskrytsze przemyślenia, choć nie odkrywam wspomnień - ale czy przeszłość ma jakiekolwiek znaczenie w teraźniejszości? Liczy się to, co robi się i myśli teraz. Masło maślane. Ale dlaczego? Dlaczego ja otwieram się przed tobą, jak ciebie tu nie ma? Piszę do powietrza.
Cholerne rozterki mną targają. Może mój dzień zależy od piosenki którą słucham? Bo gdy jest ona chaotyczna, myślę trochę chaotycznie. A gdy jest spokojna... Wszystko jest spokojne i poukładane... Czy muzyka nadaje tempo naszym myślom? Czy może zmienia je, albo nadaje im charakter? A może my tak naprawdę jesteśmy muzyką? Gdy myślę bez niej, mam bardziej pustkę w głowie. O właśnie, piosenka się skończyła, a ja nie potrafię połączyć jedną myśl z drugą. A może napiszę wiersz? Raz robię to, raz tamto, a potem okazuje się, że nie robię nic. Mam wiele pasji, wszystko robię po trochu, a potem okazuje się, że nic nie jest moją pasją, bo wszystko kończy się tak szybko, jak się zaczyna. No i właśnie - mam chaotyczne myśli.
Ale dokończę to, od czego zaczęłam - piszę do powietrza. Cholera no, może i za często o tym myślę, pewno odpowiedź normalnego człowieka, czy tam skwitowanie tego byłoby 'to przestań to pisać'. Ale to nie takie proste. Piszę do Nikogo. Nazwałam cię nikim. Bo jesteś snem. Drogi Śnie o kimś kto jest nikim. O kimś tak ważnym że nie mogę się oprzeć odzywaniem do niego a tak naprawdę nie wiem kim jest. Droga Miłości Niewiadomokto.
 Na zawsze twoja,
W.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz