środa

14.10.2015

Drogi Nikt,
Bycie szczęśliwym tak naprawdę wiele zależy od tego, co się myśli o przeszłości. Bo jedynie człowiek może być szczęśliwy, kiedy pogodzi się z przeszłością, nie będzie chciał do niej wrócić i nie będzie chciał zmienić żadnych wyborów, nawet tych błędnych.
Zaczęłam pisać do ciebie listy, jeszcze te na papierze, gdy moje życie było na skraju załamania, szczęścia. W drugim liście, z 16 sierpnia, który pisałam w Lublinie, padły słowa: 'Tak żałośnie wstaje mi się każdego ranka bez ciebie'. Było wiele listów, w których pisałam, jak źle mi jest bez ciebie i smutno. Wiem, że któregoś dnia cie spotkam, ale do tego czasu... chce być szczęśliwa. I jestem. Naprawdę przeszłość nie jest dla mnie niczym złym i strasznym. Chociaż była zła i straszna, to w końcu jest dobra, bo stworzyła mnie, prawda? Gdyby nie moja samotność w dzieciństwie nie pisałabym i nie malowała. Nie wyrażałabym swoich uczuć w taki sposób i nie miałabym przemyśleń tak głębokich. Może nawet nie miałabym tak wielkich uczuć. Nie byłabym jak płynąca rzeka...
Nie kochałabym ciebie tak mocno. Bo czy to nie jest najbardziej chore i piękne w moim życiu? To, że dalej wierze i wiem, że ty tam jesteś, że kocham ciebie, że może nawet mijamy się każdego dnia na ulicy, że żałuje, że ciebie nie zauważam, ale w końcu nasze losy się spotkają? Kocham kogoś, kogo nie znam. Ale ja już ciebie znam. I wiem, że ty znasz nie, choć możemy nawet nie znać swego imienia. Nasze serca się znają.
Na zawsze twoja,
W.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz