sobota

24.10.215

Drogi Nikt,
Słowa po jakimś czasie się przedawniają. Gdy powiedziałam coś komuś, bądź o kimś, po jakimś czasie może się na tyle zmienić, że znaczenie tych słów się zmienia. Ale silne relacje nigdy się nie przeterminują.
Kocham odnawiać z kimś relacje, kogo kiedyś mogłam nazwać przyjacielem, lub był mi blisko tak, jak przyjaciel. Rok minął, a ja wyszłam z nim na piwo, co mnie naprawdę cieszy. Był przyjacielem dla mnie, takim, który zawsze pomoże. I naprawdę dobrze mi z tym, że mogłam z nim porozmawiać jak kiedyś. Chociaż zapłaciłam za to bólem po uderzeniu głową o asfalt, cóż, wszystko ma swoją cenę.
Zawsze zastanawiałam się, czy ty również, jak ja, wchodząc do autobusu musisz założyć słuchawki, bo ja jestem od tego uzależniona, i czy puszczając muzykę, gdy za oknami przelatuje ci milion obrazów, odchodzisz do swojego, innego świata. Nie widzisz nic poza nim, jakoś wszystko wokoło przestaje mieć znaczenie. Ciekawe czy, tak samo jak ja, w takich chwilach nie obchodzi cie to, co ludzie wokół pomyślą, jak na ciebie spojrzą. Ciekawe jaki jesteś. I ciekawe kim jesteś. Bo jesteś na pewno, w to nie wątpię. W końcu nie pisałabym każdego dnia do nikogo listów. Piszę przecież do Nikogo, a nie nikogo.
Dzisiaj nic więcej do powiedzenia nie mam, bo muszę zrobić coś jeszcze. Muszę jeszcze pisać.
Na zawsze twoja,
W.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz